Recenzja TRAINATIC = Idler z pociągiem: jeszcze jeden przejazd, jeszcze jedno ulepszenie…

Pociąg pełen uzbrojenia, coraz trudniejsze przeszkody i niekończąca się pogoń za rozwojem

RECENZJA YOUTUBE:


=== NIECO O GRZE ===

  • STEAM = https://store.steampowered.com/app/3208560/Trainatic/?curator_clanid=31951226
  • Data wydania = 8 września 2025
  • Producent = Ryan Forrester
  • Wydawca = Ryan Forrester
  • Gatunek = Inkrementacja, Rekreacyjne, Pociągi, Strategiczne, Retro, Abstrakcyjne, Zręcznościowe, Idlery, Zarządzanie, Przygodowe, Kolorowe, Pikselowa grafika, Destrukcja, Widok z góry, 2D, Generacja proceduralna, Jednoosobowe, Niezależne, Eksperymentalne, Relaksujące
  • Recenzje użytkowników = Bardzo Pozytywne (1.098)
  • Multiplayer =  BRAK
  • Polska wersja językowa = BRAK
  • Regularna cena = 27.50 PLN
  • Wsparcie dla pada = JEST
  • Gdzie kupić najtaniej? = https://gg.deals/game/trainatic/

 

Trainatic jest idlerem autorstwa Ryana Forrestera. Swoją premierę na Steamie miał 8 września 2025 roku. Naszym zadaniem będzie ulepszanie pociągu i uzbrojenia, by finalnie zebrać pięć magicznych kul rozrzuconych po pięciu lokacjach.

Wizualnie rozgrywka toczyć będzie się w 8-bitowym pixel arcie 2D. Podróżujemy przez kolorowe światy przy kakofonii wystrzeliwanych pocisków, rozbłysków i wybuchów. Biomy różnią się między sobą wystrojem i elementami otoczenia, choć sam schemat rozgrywki pozostaje bardzo podobny. Uzupełnieniem akcji obecnej na ekranie jest warstwa dźwiękowa wraz ze ścieżką muzyczną.

Fabuła wprowadza nas do lokacji, w której znajduje się bohater, stacja kolejowa oraz pociąg stojący na torach. Protagonista jest zdziwiony zastaną sytuacją i zastanawia się, skąd się tu wziął, ale postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i wyrusza pociągiem w nieznane. Ten porusza się przez chwilę, aż do wyczerpania paliwa… po czym świat resetuje się i znów jesteśmy na stacji, z której wyruszyliśmy. Za zebrane podczas przejazdu surowce będzie można dokonać ulepszeń, co pozwoli nam docierać coraz dalej.

Celem gry będzie przebycie pięciu biomów i zebranie w każdym z nich dziwnej, wirującej kuli, otwierającej dostęp do kolejnego poziomu. By tego dokonać, musimy ulepszyć pociąg na tyle, aby był w stanie dotrzeć odpowiednio daleko i rozwinąć prędkość niezbędną do jej dogonienia. W tym celu trzeba będzie rozbudowywać nasz skład oraz dostępne uzbrojenie, pozwalające niszczyć wszystko w okolicy i pozyskiwać surowce będące podstawową walutą gry.

To, jak daleko zajedziemy, zależy przede wszystkim od ilości posiadanego paliwa. Wraz z rozwojem zwiększymy pojemność baku oraz możliwość odzyskiwania paliwa za niszczenie obiektów. Ważne będzie także podbijanie opancerzenia i siły przebicia pociągu, ponieważ każda kolizja odbiera nam część zapasów. Jest to szczególnie znaczące po przejściu do kolejnego biomu, gdzie początkowo każde zderzenie będzie skutecznie ograniczać czas podróży.

Nie bez znaczenia będzie możliwość wykupu wzmocnienia, które oddaje nam pewną ilość paliwa za każdy zniszczony element otoczenia. Przy odpowiednio rozwiniętym składzie pozwala to podróżować niemal bez końca. Z czasem obiekty na planszy stają się jednak coraz bardziej wytrzymałe, a tory bardziej kręte i nieunikniona staje się sytuacja, gdy nie będziemy w stanie zniszczyć wszystkiego przed lokomotywą. To zakończy naszą podróż i ponownie cofnie nas na stację.

Ulepszeń jest bardzo dużo i realnie wpływają one na możliwości naszego składu. Nabywać będziemy dodatkowe wagony, na których osadzimy posiadane platformy bojowe. Im jest ich więcej, tym większą siłą ognia będziemy dysponować. Kolejne wzmocnienia pozwalają zwiększać zadawane obrażenia, szybkość oraz zasięg działania broni, dzięki czemu eliminujemy coraz wytrzymalsze elementy otoczenia i zdobywamy większe ilości surowców.

System uzbrojenia opiera się na modułach osadzanych na kolejno kupowanych i dołączanych do składu wagonach. Do dyspozycji otrzymujemy działka, shotguny, lasery, wyrzutnie granatów oraz błyskawice atakujące duże połacie widocznej planszy. Poszczególne rodzaje broni działają przy tym na różne sposoby. Część wymaga ręcznego sterowania, ponieważ pociski zawsze lecą w kierunku kursora, podczas gdy inne sieją zniszczenie w losowych kierunkach, dzięki czemu pociąg może poruszać się praktycznie samodzielnie i bez większej ingerencji pozyskiwać potrzebne zasoby.

Z czasem odblokujemy też specjalne modyfikatory. Mogą one przyspieszać przylegające wagony, zwiększać zadawane przez nie obrażenia, automatyzować celowanie broni czy też przetwarzanie surowców. Ulepszanie ich poziomów zwiększa zasięg oddziaływania, dlatego znaczenie będzie miało to, gdzie je umieścimy oraz na jakie typy uzbrojenia będą miały wpływ.

Dopiero w późniejszym etapie gry będziemy dysponować wystarczającą liczbą wagonów, by móc osadzić wszystkie posiadane rodzaje broni. Wcześniej czeka nas więc sporo eksperymentowania i sprawdzania, które połączenia uzbrojenia oraz modyfikatorów najlepiej sprawdzają się podczas kolejnych wypraw. Część konfiguracji będzie wydajniejsza, ale wymagać będzie ręcznego sterowania, podczas gdy inne pozwolą znacznie bardziej zautomatyzować cały przejazd.

Gra udostępnia również możliwość dalszego zwiększania zadawanych obrażeń poprzez system nauki. Polega on na pozyskiwaniu w jednej z lokacji bazowego, nieprzetworzonego surowca w postaci kryształów i przeznaczaniu go na stałe zwiększanie mocy każdego z dostępnych typów broni. Kolejne wzmocnienia kosztują coraz więcej, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by po raz piąty czy dziesiąty wyruszyć pociągiem po następną porcję kryształów.

Świat gry składa się z pięciu biomów i każdy z nich jest źródłem innych surowców. Poza odmiennym wystrojem i materiałami różnice funkcjonalne są niewielkie. Wyjątkiem jest ostatnia lokacja, gdzie nieco zmienia się schemat podróży. Zamiast poruszania się po wijącym torowisku przebijamy się przez skupiska asteroid, niszcząc przeszkody znajdujące się przed naszym składem.

Wraz z postępem gry odblokujemy także crafting, czyli możliwość przetwarzania surowców i łączenia ich ze sobą w różnorodne stopy wymagane przez kolejne ulepszenia. Na początku rozwój wymaga jedynie podstawowych materiałów, jednak z czasem wymagania rosną i coraz częściej trzeba wracać do już ukończonych biomów, aby zdobyć brakujące minerały.

Sam proces przetwarzania jest dosyć powolny. Można go przyspieszyć za pomocą specjalnego wagonu, który z każdym trafieniem w element otoczenia zwiększa tempo produkcji. Mimo to crafting potrafi skutecznie przedłużyć rozgrywkę, szczególnie gdy do kolejnego ulepszenia zabraknie pojedynczego składnika i po raz kolejny trzeba wrócić do wcześniejszej lokacji, zebrać odpowiedni surowiec, a następnie jeszcze poczekać na jego przetworzenie.

Gra nagradza też stałą rozgrywkę, oferując dodatkowe wzmocnienia za przekraczanie kolejnych rekordów. Liczyć się będzie między innymi łączny przejechany dystans, odległość pokonana podczas pojedynczej wyprawy czy zniszczenie odpowiedniej liczby elementów otoczenia. Pozyskane w ten sposób bonusy wzmacniają nasz pociąg i razem z pozostałymi systemami progresji pozwalają finalnie zdobyć ostatnią z magicznych kul. Nim do tego dojdzie, będziemy musieli jednak nieco pogrindować i odpowiednio rozwinąć uzbrojenie, opancerzenie oraz pozostałe parametry.

Po osiągnięciu głównego celu autor postanowił zachęcić gracza do dalszej rozgrywki, oferując możliwość automatyzacji pozyskiwania surowców. Jest to opcjonalna forma zabawy dla tych, którzy po zdobyciu ostatniej kuli nadal chcą rozwijać swój skład.


OCENA: POZYTYWNA = 6/10

Trainatic to dosyć przyjemny idler na jeden lub dwa wieczory, ze szczątkową, ale niekłującą zbytnio w oczy oprawą graficzną. Początkowo rozgrywka potrafi mocno wciągnąć, a każde nowo nabyte ulepszenie wyraźnie zwiększa nasze możliwości i zachęca do wykonania jeszcze jednego przejazdu.

Tytuł stale pcha gracza naprzód. Nie da się tu właściwie przegrać, a wygrana jest jedynie kwestią czasu i naszego uporu. Progres jest praktycznie ciągły i nawet nieudana wyprawa przybliża nas do kolejnego wzmocnienia. Dzięki temu gra przez sporą część czasu daje przyjemne poczucie regularnego rozwoju.

Z czasem pętla rozgrywki staje się jednak coraz bardziej powtarzalna i może prowadzić do znużenia. Im dalej zajdziemy, tym mniej naszej uwagi tytuł faktycznie wymaga i coraz częściej zaczyna niejako rozgrywać się sam. Początkowe poczucie ciągłego odkrywania kolejnych możliwości stopniowo zastępuje rutyna.

Mnie jednak ten układ całkiem przypadł do gustu i grę dosyć szybko ukończyłem. Nie jest to produkcja szczególnie rozbudowana ani oferująca ogromną różnorodność, ale jako prosty idler oparty na ciągłym wzmacnianiu swoich możliwości sprawdza się całkiem dobrze. Grywalna, przyjemna – tak więc polecam!


Screeny: