CROWN SIEGE – Przyjemny idler z rozbudowanym drzewkiem rozwoju i odrobiną grindu | Recenzja

Rozwijaj armię i patrz, jak rośnie w siłę z każdą bitwą.

RECENZJA YOUTUBE:


=== NIECO O GRZE ===

  • STEAM = https://store.steampowered.com/app/4310440/Crown_Siege/?curator_clanid=31951226
  • Data wydania = 18 września 2026
  • Producent = JOrbits Games
  • Wydawca = 2 Left Thumbs
  • Gatunek = Inkrementacja, Autobitewniak, Tower defense, Rekreacyjne, Idlery, Akcja, Hack and slash, Średniowieczne, Symulatory, Strategiczne, Walka, Zarządzanie, Fantasy, Zręcznościowe, Jednoosobowe, Kolorowe, Relaksujące, 2D, Pikselowa grafika, Wojna
  • Recenzje użytkowników = W większości pozytywne (269)
  • Multiplayer =  BRAK
  • Polska wersja językowa = BRAK
  • Regularna cena = 20 PLN
  • Wsparcie dla pada = JEST
  • Gdzie kupić najtaniej? = https://gg.deals/game/crown-siege/

 

Crown Siege jest dziełem szwajcarskiego studia JOrbits Games. Tytuł zadebiutował na Steam 18 września 2026 roku. Jest to gra inkrementalna, w której przemierzamy mapę krainy, dążąc do pokonania bossa znajdującego się w zamku na północy.

Wizualnie gra oparta jest na 16-bitowym pixel-arcie 2D. Wygląd obiektów w grze jest przyjemny dla oka i czytelny zarazem. Od strony dźwiękowej jest w miarę dobrze, a w tle przygrywa nam przyjemna ścieżka dźwiękowa.

Akcja gry toczy się na wysepce, my zaś startujemy w jej centralnej części. Zadaniem gracza będzie przedostanie się do zamku znajdującego się na północy i pokonanie stacjonującego tam przeciwnika. By móc to zrealizować, będziemy zmuszeni przebijać się przez całą mapę, od punktu do punktu, odblokowując w ten sposób kolejne odcinki trasy, przy czym przejście dalej będzie możliwe dopiero po pokonaniu bossa. Choć starcia można wielokrotnie powtarzać w celu zdobycia dodatkowych surowców, pokonanie bossa da nam jego koronę jedynie za pierwszym razem. Będzie ona wymagana do odblokowania niektórych wynalazków z drzewka technologicznego.

Walki toczą się według utartego schematu. Zawsze startujemy w centrum planszy, a naszym zadaniem będzie obrona przed napastnikami dążącymi do osiągnięcia naszego zamku. Przeciwnicy przybywają fala za falą, aż w końcu pojawi się również boss. Jego pokonanie kończy potyczkę, nagradza nas punktami doświadczenia, a jednocześnie podnosi doświadczenie wszystkich naszych jednostek. Napotkamy też alternatywne walki, podobne do formuły przejęcia flagi. Ten, kto dłużej przebywa w centrum, zdobywa punkty, a odpowiednie przesunięcie szali zwycięstwa, uwzględniającej czas przebywania jednostek w centrum, zapewnia wygraną.

Po rozpoczęciu obrony możemy kupować swoje jednostki z użyciem klawiszy QWER lub też klikając myszką, ale użycie wspomnianych klawiszy jest o wiele wygodniejsze. Do starcia możemy wystawić maksymalnie 4 różne jednostki spośród 15 możliwych do pozyskania, które trzeba będzie najpierw odblokować. W czasie walki możemy wydawać pieniądze na ich zakup, przy czym każda kolejna jednostka tego samego typu kosztuje nieco więcej. Fundusze na ich zakup pozyskujemy, eliminując atakujących nas przeciwników. Nasze jednostki mają swoje parametry, takie jak liczba punktów życia, zadawane obrażenia czy też prędkość ataku. Warto zatem co jakiś czas przejrzeć listę dostępnych jednostek, by wybrać te, które znacząco wyróżniają się zadawanymi obrażeniami, co przekłada się na parametr DPS, czyli liczbę obrażeń zadawanych na sekundę.

Wojska możemy podzielić na dwa typy: walczące w zwarciu, pokroju rycerzy, oraz atakujące na odległość, takie jak łucznicy, nekromanta czy też magowie. Ci drudzy w miarę skutecznie uciekają przed zetknięciem się z jednostkami wroga, jednak poruszają się na tyle powoli, że przeciwnicy dosyć szybko ich doganiają i wycinają w pień.

Naszymi wojakami możemy sterować na dwa sposoby, a wyboru dokonujemy przed rozpoczęciem starcia. Można kierować nimi z użyciem kursora myszy, wskazując im miejsce, do którego mają się przemieścić, lub też, co ja wybrałem, włączyć tryb autonomiczny, w którym same wybierają cel ataku. Prowadzi to niekiedy do niechcianych sytuacji, gdy rzucą się na adwersarzy nacierających z jednej strony, oddalając się znacząco od bronionej wieży i zupełnie nie bacząc na to, iż z przeciwnej strony naciera na nas druga grupa, która bez większych problemów zacznie uszkadzać naszą budowlę. Dzieje się to dosyć często, głównie na początku gry, ale można to przeboleć. W późniejszym etapie nie stanowi to już większego problemu, a co więcej, na ekranie dzieje się takie zamieszanie, że niekiedy ciężko jest nawet rozróżnić, gdzie walczą nasze jednostki. Istny tumult i setki ścierających się ze sobą wojaków i potworów!

Po zakończonej walce, niezależnie od wygranej czy przegranej, naszym oczom ukaże się podsumowanie: liczba pozyskanych punktów doświadczenia, dodatkowych surowców oraz awanse naszych jednostek. Jeśli uda się ubić bossa, pozyskujemy także jego koronę oraz odblokowujemy na mapie kolejne przejścia. Jego pokonanie w większości przypadków jest dosyć trudne i może wymagać kilku podejść, uprzedniego wzmocnienia naszej armii czy też skutecznej pomocy z naszej strony w postaci rzucania zaklęć.

Wraz z postępami w grze odblokowywać będziemy nowe jednostki bojowe, różne wzmocnienia i ulepszenia drzewka technologii, a także czary, jednostki specjalne i aury. Czary rzucamy klawiszami 1, 2 i 3. Może być to grad strzał, zatrucie lub podpalenie. Dojdzie też promień śmierci, który uderzy z orbity, anihilując wskazany cel. Aura będzie natomiast leczyć wojaków znajdujących się w okolicy kursora lub wzmacniać ich atak.

Gra podzielona jest na kilka sekcji, można by powiedzieć „biomów”. Różnią się one pozyskiwanym surowcem dodatkowym oraz całkowicie innymi jednostkami przeciwników. Z czasem odblokujemy też coś na wzór encyklopedii, na której całkowicie się zawiodłem. Nie ma tam żadnego opisu potworów poza licznikiem pokazującym liczbę pokonanych jednostek danego typu. Trochę za mało…

Podstawą rozgrywki będzie wyjątkowo rozbudowane drzewko technologii, gdzie zwykle obok odblokowanej jednostki znajdziemy przypisane do niej wzmocnienia. Niektóre ulepszenia zakupimy od razu, inne będzie można kilkukrotnie podbić na wyższe poziomy zaawansowania. Na starcie widzieć będziemy jedynie kilka z nich, jednak odblokowywanie widocznych technologii otworzy drogę do kolejnych i w ten sposób dotrzemy także do nowych typów wojsk. Wspomniane wcześniej korony pozyskiwane z ubitych bossów będą nam potrzebne do odblokowania nowych jednostek oraz zdolności specjalnych. Mają one większe ikonki oraz symbol korony na górnej ramce. Niektóre ulepszenia wymagają również posiadania zasobów pokroju kukurydzy, iskier czy ogników, które zdobywamy dodatkowo w określonych lokacjach. Są one wymagane, wraz z pozyskanym doświadczeniem, do odblokowania niektórych wynalazków z drzewka technologicznego. Efekty nabywanych ulepszeń są dobrze opisane, czego nie można powiedzieć o odblokowywanych jednostkach. Ich parametry możemy poznać dopiero po zakupie. Drzewko technologii jest wyjątkowo potężne i znajdziemy tam naprawdę wiele rzeczy do kupienia.

Na koniec warto też wspomnieć, że po ubiciu finalnego bossa gra uruchamia coś na wzór „Nowej Gry+”. Nasza przygoda na mapie zaczyna się od nowa, ale zwiększają się możliwości ulepszeń w drzewku technologii. Niektóre z nich będzie można rozwinąć więcej razy, tym samym znacznie zwiększając ich moc. Ciekawy pomysł.


OCENA: POZYTYWNA = 7/10

Dosyć ciekawy idler. Połączenie grindu z wędrówką po mapie i pozyskiwaniem surowców do ulepszania naszej drużyny. Grało mi się w to przyjemnie. Grind jest zrównoważony i nie stanowi problemu nie do przejścia. Trafiają się trudniejsze lokacje, szczególnie ta po prawej stronie mapy, ale w tym czasie można przemierzać ją w przeciwnym kierunku, zdobywać surowce i wzmacniać swoje jednostki. Rozwijanie armii daje satysfakcję, ponieważ ma bezpośrednie przełożenie na przebieg prowadzonych starć. Widać to szczególnie na początku naszej podróży, gdy wyraźnie wpływa na parametry naszych jednostek. Nasza armia jest wzmacniana i po prostu to czuć, gdyż zakup niektórych ulepszeń daje jej wyraźnego kopa. Odblokowywanie kolejnych elementów drzewka technologii daje nam przy tym motywację do dalszej rozgrywki.

Z minusów mogę bezsprzecznie wymienić to, że jednostki nie są odpowiednio opisane, a ich zachowanie oraz przydatność możemy ocenić dopiero w bezpośredniej walce, po 2-3 starciach, gdy zdobędą już nieco doświadczenia i awansują na wyższy poziom. Drugim problemem może być konieczność pozyskiwania niektórych surowców. Są one niezbędne, by awansować w drzewku technologicznym przy określonych projektach. Rozwałka w już przebytych lokacjach w celu pozyskania surowców jest nader prosta, ale przydałoby się jeszcze wskazanie, która z nich jest najbogatsza w dany zasób. Konieczność powtarzania bitew i zbierania materiałów z czasem zaczynała nieco nużyć. Grze wydaje się z lekka brakować balansu w późniejszych etapach gry i widocznie plusuje ona jednostki walczące wręcz.

Co do wyboru jednostek, eksperymentowałem ze składem armii i skończyłem na 3 rycerzach o najwyższych parametrach zadawanych obrażeń oraz magach elektrycznych. Pod koniec gry na planszy dzieje się naprawdę wiele i niekiedy można zgubić pozycję naszych wojsk w tym oczopląsie starć. Automatyczne sterowanie jest wygodne i upraszcza życie, tym bardziej że w late-game nasze jednostki są już mocne i często wystarczy je szybko produkować, by pokonać wroga. Ale nie zawsze. Trafiają się plansze, na których trzeba będzie rzucić też kilka czarów, by przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Obserwacja starć, szczególnie na początku podróży, daje pewną satysfakcję z patrzenia na działania naszej armii.

Tania gra z dużą dozą grywalności – a pomimo powtarzalności progresja jest satysfakcjonująca. Grało mi się przyjemnie, tak więc polecam.


Screeny: