Recenzja THE HORDE OF GORAK = Kiedy inkremental zamienia się w test cierpliwości

Więcej orków, więcej ulepszeń… więcej czekania?

RECENZJA YOUTUBE:


=== NIECO O GRZE ===

  • STEAM = https://store.steampowered.com/app/4911050/The_Horde_of_Gorak/?curator_clanid=31951226
  • Data wydania = 27 października 2026
  • Producent = Digital Deer
  • Wydawca = Mad Octopus
  • Gatunek = Inkrementacja, Idlery, Strategiczne, Zarządzanie, Gospodarka, Roguelite, Urocze, Relaksujące, Pikselowa grafika, Roguelike, Zarządzanie zasobami, Jednoosobowe, Niezależne, Automatyzacja, Budowanie miasta, Wskaż i kliknij, 2D, Budowanie bazy, Budowanie, Fantasy
  • Recenzje użytkowników = BRAK (recenzja w dniu wydania)
  • Multiplayer =  BRAK
  • Polska wersja językowa = BRAK
  • Regularna cena = 25.50 PLN
  • Wsparcie dla pada = BRAK
  • Gdzie kupić najtaniej? = https://gg.deals/game/the-horde-of-gorak/

 

The Horde of Gorak to dzieło autorstwa Digital Deer Studio, zaś gra na Steam ukazała się 27 października 2026 roku. Jest to inkremental, w którym dowodzimy hordą orków, a naszym zadaniem jest zdobycie ludzkiej twierdzy celem odbicia pojmanego wodza.

Wizualnie wita nas pixel art nawiązujący do grafiki 8- i 16-bitowej. Grafika momentami jest nieco nazbyt rozpikselowana, choć nadal pozostaje czytelna. Widok przedstawiony jest z boku, a akcja toczy się na wąskiej przestrzeni przed murami twierdzy. Dźwiękowo jest dosyć dobrze – towarzyszyć nam będą odgłosy walk, orków i dźwięki środowiskowe. Muzyka jest bardzo przyjemna i dobrze wkomponowuje się w tematykę rozgrywki – jest to chyba najlepsza część tej gry.

W grze dowodzimy hordą orków, której przywódcę pojmali ludzie. Jest on przetrzymywany w twierdzy, a naszym zadaniem będzie pozyskiwanie surowców i rozwój osady celem wzmocnienia siły uderzeniowej naszych jednostek i ostatecznego zniszczenia murów warowni. Do rozegrania będzie sześć potyczek polegających na zdobywaniu kolejnych, coraz bardziej umocnionych fortów. Żadnej nie można przegrać, zatem gra ma bardziej relaksacyjny charakter – będziemy zwiększać naszą siłę ataku, dopóki nie będzie ona wystarczająca do pokonania przeciwnika. Atak prowadzony przez nasze jednostki jest autonomiczny, a my możemy wspierać nasze siły jedynie poprzez używanie co jakiś czas zaklęć magicznych, zadających dodatkowe obrażenia przeciwnikowi.

Po zburzeniu murów twierdzy nasz wódz zostaje przeniesiony przez ludzi do kolejnej, jeszcze lepiej umocnionej placówki. I stąd właśnie bierze się sześć starć. Przechodzimy do następnego fortu, zachowując już wzniesione budynki i posiadane jednostki. Sytuacja powtarza się według utartego schematu, z tym że każdorazowo oznacza to konieczność zadania przeciwnikowi jeszcze większych obrażeń, ponieważ obwarowania kolejnych twierdz stają się coraz bardziej wytrzymałe.

Naszym głównym surowcem będzie kamień, który pozyskujemy w postaci odłamków niszczonego obwarowania. Stopniowo będziemy rozbudowywać naszą infrastrukturę oraz odblokowywać ulepszenia. Wszystko to kosztuje, a część inwestycji wymaga surowców, które staną się dostępne dopiero później, po wybudowaniu odpowiednich budynków wydobywczych. Niektóre ulepszenia pozwolą nam na wzniesienie kolejnych budowli, co z kolei umożliwi rekrutację nowych typów jednostek oraz wzmocnienie tych już istniejących. Prowadzi to do stopniowego zwiększania potencjału ofensywnego naszej armii, dzięki czemu szybciej przełamiemy wrogą obronę.

W przypadku niektórych budynków gracz będzie musiał dokonać wyboru jednej z dwóch jednostek, które może zrekrutować. Różnią się one parametrami, jednak decyzję trzeba podejmować niejako na ślepo. Zasadne byłoby porównanie ich bazowej siły i wybranie mocniejszych oddziałów, niestety gra nie informuje nas, jakimi obrażeniami czy też prędkością ataku dysponują poszczególne jednostki. Niektóre budynki pozwolą nam także na odblokowanie kolejnych konstrukcji po uzbieraniu odpowiedniej ilości surowców. Niestety żaden z nich nie posiada opisu wskazującego, do czego właściwie służy.

Wraz z postępem odblokujemy także nowe typy surowców. Początkowo będzie to drewno pochodzące z wycinki pobliskiego lasu, a następnie uzyskamy dostęp do złoża rudy złota. Zasoby są nieskończone, tak więc poświęcając pewną ich ilość, będziemy mogli zwiększyć wydajność wydobycia. Ich pozyskiwanie jest w pełni zautomatyzowane – robotnicy stale pracują, a tempo gromadzenia surowców można dodatkowo zwiększyć poprzez wykupienie ulepszeń bądź zatrudnienie większej liczby pracowników. Słowem: kiedyś i tak uzbierają wymaganą ilość – najwyżej potrwa to dłużej…

Nowe zasoby pozwolą konstruować dodatkowe typy budynków oraz rekrutować kolejne jednostki. Do tego dojdzie możliwość używania magii w postaci kilku zaklęć, które pozwalają głównie na przeprowadzanie czasowych ataków na mury przeciwnika. Stanowią one dodatkową siłę niszczącą, co może się znacząco przydać w końcowych etapach rozgrywki. Zaklęcia odnawiają się co jakiś czas, dlatego można z nich korzystać wielokrotnie, gdy tylko staną się ponownie dostępne.

Gra oferuje także system przypominający prestiż, czyli niemal całkowity reset rozgrywki. Zostajemy wtedy cofnięci do samego początku, jednak zachowujemy zakupione ulepszenia specjalne. Niszcząc wrogie budowle, zbieramy punkty prestiżu, które możemy następnie wydać na zakup premii zwiększających niektóre parametry naszych jednostek, a co za tym idzie, ich moc czy też prędkość ataku. Do tego dochodzą ulepszenia zwiększające wydajność wydobycia, limity rekrutowanych jednostek i inne parametry. Nie możemy jednak odblokowywać ich dowolnie, ponieważ obowiązuje tutaj system zależności między poszczególnymi ulepszeniami.

Użycie prestiżu wiąże się z restartem gry, niezależnie od tego, do którego fortu zdołaliśmy już dotrzeć. Trzeba będzie od początku odbudowywać nasze siły inwazyjne, podczas gdy normalne przejście do kolejnej twierdzy pozwala zachować całą dotychczasową infrastrukturę i armię. Z tego względu wcześniejsze skorzystanie z prestiżu pozwala uniknąć utraty większej ilości wypracowanego postępu. Sam reset oznacza jednak konieczność ponownego przechodzenia tych samych etapów, choć dzięki zachowanym premiom rozwój będzie odtąd nieco szybszy.

Prestiż wzmacnia ataki naszych jednostek, co ułatwia pokonywanie przeciwnika w ostatnich etapach rozgrywki. Pod koniec gry wróg na tyle skutecznie naprawia niszczone przez nas mury, iż wydaje mi się, że bez korzystania z prestiżu nie da się jej ukończyć. A jeśli nawet jest to możliwe, z pewnością będzie znacznie trudniejsze, a ostatnie walki potrwają zdecydowanie dłużej.

W grze napotkamy również limity ilościowe, których znaczenie staje się szczególnie widoczne w późniejszych etapach. Są to ograniczenia dotyczące posiadanych sił bojowych, a konkretniej liczby jednostek danego typu oraz liczby możliwych do zakupienia ulepszeń. Do tego dochodzą coraz wyższe koszty rozwoju. W pewnym momencie osiągamy więc pułap, po którym dalsze zwiększanie możliwości armii staje się mocno ograniczone. Pozostaje wówczas oczekiwanie, aż nasi pobratymcy będą stopniowo odbierać kolejne punkty wytrzymałości wrogim fortyfikacjom. Ponieważ obrażenia zadawane przez jednostki mogą być niewielkie w stosunku do wytrzymałości murów i tempa ich naprawy, postęp wyraźnie zwalnia.


OCENA: POZYTYWNA = 4.5/10

Gra jest grywalna i z początku zapowiada się dosyć ciekawie. Z czasem jednak staje się coraz bardziej monotonna, ponieważ korzystając z prestiżu, po raz kolejny będziemy musieli przechodzić tę samą ścieżkę rozwoju od początku. Co prawda zyskujemy trwałe premie, ale ostatecznie i tak zderzamy się ze ścianą, gdyż siła naszych jednostek okazuje się niewystarczająca do szybkiego pokonania wroga, a możliwości dalszego wzmacniania armii są limitowane. Przekłada się to na konieczność zbierania coraz większych ilości surowców niezbędnych do zakupienia kolejnych ulepszeń.

To, co mi się w grze nie podobało, to wspomniane sztucznie ustawione limity jednostek i możliwości ulepszania ich parametrów. W końcowym etapie rozgrywki jesteśmy wskutek tego skutecznie spowolnieni i po wykupieniu praktycznie wszystkiego, co możliwe, pozostaje nam jedynie czekać, aż bardzo powoli pokonamy przeciwnika. Skończyło się na tym, iż uruchomiłem grę i pozostawiłem ją działającą w tle, ponieważ co prawda zadawałem obrażenia wrogowi, jednak szło to niezmiernie wolno. Przez to przegapiłem finalne zakończenie gry.

Z minusów mogę też wymienić brak możliwości skalowania interfejsu. Na monitorze 4K wszystko staje się bardzo małe i nieco nieczytelne.

Tak więc podsumowując: gra jest grywalna, jednak akcja jest sztucznie spowolniona i wydłużona, a po rozbudowaniu bazy i rekrutacji jednostek rozgrywka stopniowo zamienia się w monotonne oczekiwanie, aż przeciwnik powoli się wykrwawi.

PS. Tytuł otrzymałem od dewelopera – ale ocena jest wyłącznie moja.


Screeny: