R110 – SPACELAND == Recenzja młodszego brata turówek z serii XCOM

Młodszy brat XCOM o nieco prostszej mechanice z wbudowaną linią fabularną.

STEAM = https://store.steampowered.com/app/1021070/Spaceland/

WWWhttps://www.tortugateam.com/en/


RECENZJA YOUTUBE:


=== NIECO O GRZE ===

Spaceland autorstwa rosyjskojęzycznego Tortuga Team, autorów serii gier Braveland zadebiutowało na Steam 30 września 2019 roku. Gra stawia sobie za cel przekazanie graczom tytułu wzorowanego na XCOM. Co z tego wyszło? Dosyć przyjemna gra jednak o dużo mniejszej złożoności jak oryginał. Tu bardziej jesteśmy ukierunkowani na przechodzenie liniowej fabuły w postaci krótkich misji gdzie potyczka zajmie nam kilkanaście minut.

  • Data wydania = 30 września 2019
  • Producent = Tortuga Team
  • Wydawca = Tortuga Team
  • Gatunek = Strategie, RPG, Niezależne, Przygodowe, Turn-Based, Turn-Based Tactics, Tactical, Science fiction, Aliens, Atmospheric, Turn-Based Strategy, Tryb jednego gracza, Futuristic, Character Customization, Akcja, Moddable, Kooperacja, Great Soundtrack, Wysoki poziom trudności, Tryb wieloosobowy
  • Recenzje użytkowników = W większości pozytywne (180 )
  • Multiplayer = JEST!
  • Karty = BRAK
  • Polska wersja językowa = JEST!
  • Regularna cena = 54 PLN
  • Wsparcie dla pada = JEST!
  • Więcej informacji = https://gg.deals/game/spaceland/

=== OPRAWA GRAFICZNA I DŹWIĘKOWA ===

Gra jest przedstawiona w rzucie izometrycznym 3D z grafiką utrzymaną w nieco komiksowym lub raczej zabawkowym stylu. Wygląda bardzo przyjemnie dla oka i wykonana jest z dbałością o detale. Szczególnie atrakcyjnie prezentuje się w przybliżeniu aczkolwiek grać się w ten sposób za bardzo nie da ponieważ nie za wiele pola walki wtedy widać. Ale tu trzeba oddać honor autorom, że wyszło im to nad wyraz dobrze.

Dźwiękowo – jest bardzo dobrze! Ciekawe i wpadające w ucho ścieżki muzyczne czy też wszelakie odgłosy prowadzonej walki też robią pozytywne wrażenie. Ta warstwa także została dopracowana.


=== ROZGRYWKA ===

Na początku trzeba wspomnieć, iż gra jest spolszczona – i to całkiem porządnie. Zdarzają się drobne pomyłki tyczące się głównie form osobowych lecz jest ich naprawdę niewiele. Wszelkie dialogi między postaciami są pisane, nie ma tu mówionych kwestii. Dobra robota!

Czym jest ta gra? Powiedziałbym, że młodszym bratem serii XCOM. Nawiązuje do tego legendarnego tytułu jednak potraktowała go nieco z przymrużeniem oka. Ilość czynności postaci jest zdecydowanie ograniczona względem wszelakich gier tej serii, podobnie jak przydział broni, opancerzenia czy też postaci biorących udział w starciach.

Od stycznia tego roku udostępniona została także możliwość prowadzenia rozgrywek w trybie sieciowego multiplayera. Dostępne są trzy tryby potyczek – gracze przeciw potworom, gracze przeciw sobie lub też tryb sieciowej kooperacji.

Autorzy nadal rozwijają tą grę i nie spoczęli na laurach. Po premierze gry planowali dodać pakiet dodatkowych misji, tryb rozgrywek sieciowych oraz tryb kooperacji – i to zrealizowali. Na przełom zimy 2019/2020 planują także dodać alternatywne zakończenie gry oraz edytor poziomów.

Wprowadzenie gry przedstawia patrol dwójki kosmicznych strażników, którzy nieopodal małej i zapomnianej planety natrafiają na dobiegający z niej sygnał SOS. Decydują się sprawdzić kto wzywa pomocy jednak podejście do lądowania w trakcie niesprzyjających warunków atmosferycznych kończy się twardym lądowaniem nieopodal jakiegoś kompleksu. Jeden z nich budzi się w ambulatorium na statku i zauważa brak drugiego pilota! Bierze zatem swoje wyposażenie bojowe udając się na zwiady. Jak się okazuje jego kompan chciał rozeznać się w sytuacji jednak został przyszpilony w jednym z pomieszczeń przez dziwne robale wałęsające się po placówce nie mogąc się zeń wydostać. Przejmujemy kontrolę nad obiema postaciami i tu zaczyna się nasza przygoda.

Rozgrywka to typowa turówka. Naprzemiennie raz rusza się nasza drużyna a raz przeciwnicy. W zależności od założeń misji do walki możemy zabrać określoną ilość żołnierzy – zwykle 3 lub 4 osoby spośród posiadanych. Każda z nich ma nieco inny sposób walki ponieważ posiadana przez nich broń oraz doposażenie jest unikalne dla każdej z osób i nie może być pomiędzy nimi dystrybuowane.

Misje nie posiadają limitu tur jednak każda z map posiada pewną ustaloną ich ilość a zmieszczenie się w wyznaczonym limicie (który niestety wyświetlany jest dopiero po zakończeniu levelu) promowane jest dodatkowym zarobkiem oraz bonusowymi chipami niezbędnymi do ulepszenia umiejętności każdej z postaci. O ile każdą z misji można przechodzić dowolną ilość razy zdobywając za każdym razem pewną ilość gotówki o tyle nie da się tego zrobić z chipami. Można je pozyskać tylko raz realizując dane osiągnięcie. Ale nic nie stoi na przeszkodzie by przejść misję raz jeszcze ukierunkowując się np. na wyrobienie się w limicie czasowym tur. Dodatkowe chipy można pozyskać za pomyślne ukończenie misji, znalezienie ukrytego w jednym z pomieszczeń sekretu w postaci skrzynki z danymi do analizy czy też ukończenie poziomu bez strat własnych. Możliwa jest także realizacja misji dziennych co da nam możliwość pozyskania dodatkowych darmowych czipów.

Co w przypadku wtopy? Nic. Postać nie ginie permanentnie – dostaniemy po prostu mniejszą ilość zasobów a felerną misję można w razie czego powtórzyć dla lepszego wyniku. Tym samym można przejść misję ukierunkowując się na realizację konkretnych celów (np. zmieszczenie się w promowanej ilości tur).

Misje są liniowe. Wykonujemy je jedna za drugą, realizując wątek fabularny, który poznajemy wraz z postępem rozgrywki. Startując badamy kompleks bazy przy której wylądowaliśmy a stopniowo przeradza się to w misję ratowania zespołu Alfa – grupy żołnierzy przed nami prowadzącej rozpoznanie. Realizując kolejne misje do naszego zespołu dołączają nowi członkowie tak więc podchodząc do wykonania kolejnego zadania będziesz mieć wybór odnośnie członków zespołu wysłanych na akcję.

Misje bojowe nie są trudne. Startujemy zazwyczaj w jednym z pomieszczeń i stopniowo eksplorujemy mapę zaś miejsca jakich nie widzą nasi bohaterowie skrywa przed nami mgła. Jest ona usuwana z zasięgu wzroku postaci jednak poznane już miejsca znów nikną z naszych oczu jeśli bohater się zeń wycofa. Na szczęście wrogowie nie pojawiają się znikąd więc po ich eliminacji nie wyjdą ze ścian by wejść nam na plecy…

Postacie mają różną ilość punktów ruchu, które możemy przeznaczyć na ostrzał czy też przemieszczenie się. Podobnie z wrogimi jednostkami. Standardowo widzimy zasięg pól oznaczony na zielono z którego możemy jeszcze oddać strzał – oraz na biało, które oznacza możliwość przemieszczenia się w zadane miejsce. O ile postać może strzelać w każdym kierunku o tyle wykonanie kopniaka czy też ruchu możliwe jest tylko w pionie i poziomie. Nie da się przemieszczać na skos i przeniesienie się na takie pole wymaga zużycia dwóch punktów akcji. Każda z postaci ma pewną pulę ruchu przekładającą się na zasięg przy czym ruch można częściowo przeznaczyć na wykonanie ataku a resztę na przejście na wskazane pole. Niektórzy z żołnierzy mają na tyle dużo punktów akcji, że są w stanie oddać w swojej turze nawet i dwa strzały. Otwarcie ognia czy też rzucenie granatu nie kończy tury ruchu danej postaci – musi ona całkowicie wyczerpać zasób posiadanych przez siebie punktów akcji. Dopóki tego nie zrobi można się pomiędzy naszymi bohaterami przełączać celem wykonania ruchu.

Każdy z wojaków startuje z pełnym magazynkiem kilku sztuk amunicji a w przypadku ich zużycia musimy znaleźć zieloną skrzynkę z zasobem amunicji. Jest ona w stanie uzupełnić do pełna zasób magazynka broni żołnierza, który jej użyje. W związku ze ścisłym limitowaniem ilości pestek trzeba ostrożnie dysponować tym kto prowadzi ogień i do jakiego przeciwnika strzela. Nie ma sensu używać broni ciężkiego kalibru wobec wroga dysponującego małą ilością pozostałego mu życia. Zamiast tego można użyć kopniaka, który odrzuci go na jedno pole i zada nieco obrażeń. Wraz z rozwojem akcji prawie każdy z zespołu otrzyma broń o nielimitowanej ilości użyć jednak będzie ona dysponować krótkim zasięgiem oraz niską siłą rażenia. Odpowiednio ustawiając zespół jesteśmy jednak w stanie zaatakować kilkoma członkami grupy więc suma zadanych obrażeń wystarczy do obalenia atakującego.

Poświęcając część pozostałych punktów akcji można także wprowadzić postać w tryb czuwania i ilekroć wróg w swojej turze ruchu wejdzie w zasięg ostrzału naszego żołdaka – zostanie skutecznie ostrzelany. Pomaga to bronić się przed dużymi zgrupowaniami wrogich jednostek.

Każdy z członków grupy wyposażony jest w trzy sloty na sprzęt i wyposażenie. Broń długą o limitowanym użyciu, miejsce na założenie pancerza oraz broń krótką o nielimitowanej ilości użyć. Stopniowo odwiedzając kolejne lokacje będziemy napotykać nowe typy uzbrojenia lub też ulepszenia do już posiadanych. By móc je zaaplikować musimy jedynie zapłacić nieco pieniędzy. Jeśli brakuje nam funduszy – można je dozbierać raz jeszcze podejmując się przejścia poprzednio zrealizowanych misji – zostaniemy wynagrodzeni jedynie za zabite potwory. Bronie mają różną siłę rażenia i pojemność magazynka co przekłada się na ilość strzałów możliwych do oddania. I tak lekki karabin może oddać 6 strzałów, strzelba 4 zaś silne działko wystrzeli tylko 3 razy. Trzeba je mądrze wykorzystywać i najbardziej przydają się w chwili ataku licznych jednostek czy też w wąskich przejściach gdzie nagle opancerzony wróg pojawia się wychodząc naprzeciw nam z nowo otwartych drzwi. Dodatkowo siła rażenia zależy od odległości do celu więc czasami trzeba podejść o pole lub dwa bliżej co zagwarantuje zadanie 100% obrażeń. Mam tu też pewne obiekcje co do zastosowanego rozwiązania w kwestii wizualizacji zadawanych obrażeń. Przymierzając się do strzału widzimy o ile zmniejszy się pasek życia przeciwnika – ale nie jest to reprezentowane wartościami liczbowymi. To daje pewną niepewność – zdarzyło mi się, iż wróg przetrwał mój atak ponieważ zostało mu 1-2 punkty życia. Tego po prostu nie widać dokładnie. Nie ma żadnego dodatkowego znacznika, że zadajemy obrażenia skutkujące eliminacją przeciwnika.

Wrogowie. Wraz ze zwiedzaniem nowych lokacji będziemy poznawać nowe typy jednostek przeciwnika. Ci dzielą się na walczących wręcz oraz posiadających możliwość prowadzenia ognia. Ci prowadzący starcia kontaktowe starają się dobiec do nas za wszelką cenę i zaatakować nas. Jednostki sterowane przez komputer są wyjątkowo głupie i biegną do nas na pełnym wykorzystaniu punktów ruchu stając się łatwym celem do odstrzału. O ile nie atakują w grupach idzie ich powybijać bez użycia drogocennej amunicji za pomocą kopniaków czy też broni alternatywnej. Nieco inaczej zachowują się ci, którzy posiadają możliwość prowadzenia ognia. Działają wyjątkowo zachowawczo starając się utrzymać zajmowane pozycje i można bezpiecznie do nich podchodzić jeśli nie wejdziemy w zasięg ich rażenia. Ci raczej nie wyjdą nam naprzeciw czekając aż wejdziemy im pod lufę. Ale – ciekawostka – potrafią uciec na inną pozycję chroniąc się za zasłoną jeśli zniszczymy im uprzednio zajmowaną lub jeśli są ostrzeliwani a nie mogą nas skutecznie trafić. Do wachlarza jednostek oponentów wchodzą także jednostki specjalne. Dla przykładu coś na wzór czołgu – silnie opancerzona jednostka i niezwykle powolna choć niewrażliwa na ostrzał frontalny. Jedynym sposobem jej powalenia jest zajść ją od tyłu i zaatakować jej plecy.

Niektóre misje są nieco ciekawsze – dla przykładu jedna z nich gdzie walczymy właśnie z opancerzonymi jednostkami przechodząc przez dosyć wątpliwej jakości pomosty. Jeśli znajdą się na nich dwie jednostki – ulega on zawaleniu się. Tak więc zadaniem gracza będzie takie lawirowanie by wciągnąć przeciwnika na most i kopniakiem przesłać mu też jedną z porozrzucanych na planszy skrzyń co spowoduje zarwanie się pomostu i zatopienie wroga. Podobnie z jednym z zadań gdzie walczymy z opancerzonym robotem. Jest on niewrażliwy na ostrzał posiadaną przez nas bronią i jedynym sposobem zadania mu obrażeń jest wciągnięcie go w pobliże beczki z paliwem, która ostrzelana wybucha zadając obrażenia wszystkim sąsiadującym z nią polom.


OCENA: POZYTYWNA = 7/10

Gra jest dosyć prosta i jest kierowana raczej do osób, które lubią walki turowe ale nie szukają tytułu nazbyt skomplikowanego wymagającego od gracza przykładania uwagi i precyzji do każdego wykonywanego ruchu. Tutaj przechodzenie kolejnych misji jest dosyć proste a dopiero zdobycie maksymalnych osiągnięć wymagać będzie od nas prężenia umysłu. Drobne pomyłki są dopuszczalne i nie karcą gracza przegraną. Co najwyżej jeden z członków drużyny wyjdzie z misji nieco podrapany.

Czy tytuł mi się spodobał? Bez wątpienia tak choć nieco nie mogłem się przyzwyczaić do tego, że broń jest na stałe przypisana do gracza a sam system jej ulepszeń jest nieco nieintuicyjny. Brakuje mi tu także możliwości włączenia zasięgu wroga po najechaniu na niego myszką – musi być on zaznaczony byśmy widzieli dokąd może on sięgnąć. Jeśli mamy pod kontrolą własnego wojaka i planujemy nim ruch to wtedy niestety musimy ręcznie samodzielnie liczyć pola dokąd może zawędrować wroga jednostka. A wystarczyło wzorem innych gier wyświetlać zasięg wroga po najechaniu na niego myszką.

Ogółem te drobne błędy nie przeszkadzają w rozgrywce aczkolwiek konieczność ręcznego liczenia zasięgu ruchu wroga jest nieco wkurzająca. Na plus gry przemawia przede wszystkim zadbana oprawa graficzna. Rozgrywka i rozwój akcji też utrzymane są na zadowalającym poziomie. Dosyć ciekawie wygląda warstwa fabularna i jesteśmy zainteresowani co też wydarzy się dalej.

 

+++ PLUSY +++

  • Dosyć proste zasady rozgrywki
  • Atrakcyjna oprawa graficzna
  • Dobre udźwiękowienie

— MINUSY —

  • Brak możliwości przekazywania broni pomiędzy postaciami.
  • Nie wszystkie przedmioty są dobrze opisane (co dają) – gracz musi to samemu obadać
  • Trochę wkurzające jest pokazywanie zasięgu wrogich jednostek – widoczny jest jedynie gdy je zaznaczymy (wybierzemy) zamiast najechania na nie myszą – co skutkuje koniecznością ręcznego liczenia odległości.

Screeny: